Lato to dobry czas na porzucenie ciężkostrawnych dań. Właśnie teraz częściej warto sięgać po warzywa i owoce. Nie zapominajmy także o piciu większej ilości płynów. O prawach układania diety podczas lata opowiada dietetyk Ewa Marchlewska.

Marlena Wilkowska: Lato w pełni. Jak wystrzegać się podczas urlopu od ogólnodostępnych fast-foodów? Co jeść podczas wakacji? Jakich produktów należy stanowczo unikać, by nie przytyć?

Dietetyk_Ewa_MarchlewskaDietetyk Ewa Marchlewska: Najlepszym wyjściem jest zabranie zdrowych nawyków ze sobą! Zawsze warto mieć przy sobie jedzeniowy niezbędnik: zdrowe przekąski i wodę, tak by zwiedzając bądź wypoczywając na plaży nie być głodnym i gotowe fast-foody nas nie kusiły. Jeśli jednak bardzo mamy ochotę na dania typu fast – food to zdrowszą wersję możemy przyrządzać sobie sami, np. wrapy z pełnoziarnistej tortilli z mozzarellą, oliwkami i rukolą. Na pewno należy wystrzegać się żywności wysokoprzetworzonej oraz słodzonych napojów. W codziennym menu warto pamiętać o porcji warzyw i owoców do każdego posiłku, a także prawidłowym nawodnieniu – najlepszym płynem będzie woda mineralna, a żeby nieco wzbogacić jej smak można dodać do niej świeżych lub mrożonych owoców i mięty, jest to świetna alternatywa dla gotowej wody smakowej oraz napojów gazowanych.

M.W.:  Co z alkoholem? Lato to okres spotkań z rodziną, przyjaciółmi. Spotkania często bywają zakrapiane alkoholem. Który rodzaj wyrządza organizmowi najmniejszą krzywdę naszemu organizmowi oraz naszej sylwetce?

E.M.: Należy zaznaczyć, że alkohol to puste kalorie: 1 gram alkoholu dostarcza 7 kcal (dla porównania: 1 gram białka lub węglowodanów – 4 kcal, a tłuszczu – 9 kcal)! Najlepszym wyborem, biorąc przykład z Francuzów jest lampka czerwonego, wytrawnego wina – źródło polifenoli, korzystnie wpływających na stan zdrowia, m.in. na układ krążenia, jednak jak we wszystkim należy zachować umiar. Unikajmy za to kolorowych drinków, które są źródłem znacznych ilości cukrów prostych, które z całą pewnością nie służą naszej sylwetce. 

M.W.: Bardzo łatwym i szybkim sposobem na przekąski, szczególnie podczas urlopu jest przygotowanie kanapki. Wiadomo, że pieczywo w nadmiarze  ma negatywny wpływ na nasze figury. Jakie zatem wybierać i jaka jest maksymalna dawka pieczywa dziennie tak, by nie tuczył? Czym go zastępować?

E.M.: Ilość pieczywa rzeczywiście ma znaczenie jednak w tym przypadku ważniejsza jest jakość! O ile nie ma przeciwwskazań zdrowotnych należy wybierać pieczywo z pełnego przemiału (czyli z mąki pełnoziarnistej), najlepiej żytnie – taki chleb dostarczy nam wielu cennych składników odżywczych, m.in. błonnika oraz witamin z grupy B i z całą pewnością nie będzie sprzyjał odkładaniu tkanki tłuszczowej. Koniecznie trzeba zwracać uwagę na skład, dobry chleb powinien mieć w składzie 4 składniki: mąkę, zakwas (lub drożdże), wodę i sól, ważne aby nie było dodatków typu słody, karmel, substancje spulchniające i konserwujące, pożądane są za to dodatki takie jak nasiona, pestki czy orzechy. Nie ustalono maksymalnej ilości pieczywa, jaką można spożyć w ciągu dnia, natomiast bezpiecznie jest zjeść pieczywo 1-2 razy dziennie, a ilość zależy od zapotrzebowanie danej osoby na węglowodany. Jeśli jednak kanapki stanowią większość posiłków z naszego menu, warto zastąpić je sałatkami z kaszą lub ryżem, które można zabrać ze sobą w pudełku lub szybkimi przekąskami takimi jak słupki z warzyw z pastą z awokado lub hummusem, owoce czy kilka orzechów.

M.W.:  Na jakie słodycze w przyzwoitych ilościach możemy pozwolić sobie podczas wakacji? W każdym kurorcie roi się od budek z lodami i goframi…

E.M.: Zdecydowanie najlepszym wyborem będą sorbety owocowe, z reguły są mniej kaloryczne niż inne wakacyjne słodycze i na szczęście coraz bardziej modne i ogólnie dostępne. Warto w tym miejscu podkreślić, że tego typu desery z powodzeniem zrobimy samodzielnie poprzez zblendowanie i zamrożenie ulubionych owoców, a lato dostarcza nam całą gamę tych produktów! Jednak zjedzona raz w tygodniu mała porcja ulubionych lodów czy gofrów na pewno nie odbiją się negatywnie na naszej sylwetce i zdrowiu, jeśli będziemy pamiętać o ruchu a także właściwym nawodnieniu. Należy pamiętać, że racjonalne odżywianie to nie wyrzeczenia i restrykcje a umiejętność dokonywania właściwych wyborów żywieniowych na co dzień.

Odpowiedzi udzieliła:
Ewa Marchlewska, dietetyk
Mój Dietetyk, ul. Marszałkowska 60/6C, Warszawa
Tel.: 696 884 423
E-mail: ewa.marchlewska@mojdietetyk.pl

LOGO_MD

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany