100 gramów dzikiego łososia dostarcza średnio około 159 kalorii (kcal), zawiera prawie 20 gramów białka oraz trochę ponad 7 gramów tłuszczu, z czego prawie 2 gramy stanowią nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-3). Co warto podkreślić otłuszczenie, a więc wartość kaloryczna zmienia się w zależności od pory roku i od tego, czy ryba jest w okresie tarła.

Łosoś jest dobrym, czy nawet bardzo dobrym źródłem składników mineralnych takich jak: potas, magnez, żelazo, cynk, miedź, fosfor, selen, witamin: z grupy B (B1, B2, B3, B6, B9, B12), D i E. Z zawartości wszystkich tych składników odżywczych wynikają liczne właściwości łososia, a więc, co za tym idzie, argumenty za jego spożywaniem. Zacząć należy od tego, że ilość kwasów tłuszczowych omega-3 zawartych w 100 gramach łososia, odpowiada na ponad 100% zapotrzebowania na ów składnik, jest więc jednym z najlepszych źródeł tego cennego składnika. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 grają kluczową rolę wielu aspektach zdrowotnych np. w zakresie wzmacniania odporności organizmu. Wspomagają one wszystkie komórki ciała, gdyż regenerują ich błony komórkowe. Jako że w naszym regionie geograficznym wciąż spożywamy za mało omega-3, wypartych przez wszechobecne omega-6, warto spożywać łososia (oraz inne tłuste ryby morskie, również bogate w kwasy omega-3) jak najczęściej, by owe braki na bieżąco uzupełniać.

Warto również wiedzieć, że łosoś wykazuje działanie przeciwzapalne, wspomaga układ nerwowy, pomaga walczyć ze stresem, przeciwdziała oznakom starzenia się, redukuje ryzyko chorób nowotworowych, poprawia stan cery oraz włosów, zmniejsza poziom złego cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Z powodzeniem może być również spożywany przez osoby będące na diecie odchudzającej. Zapewnia on uczucie sytości na długi czas (dzięki wysokiej zawartości białka, które trawi się dłużej niż np. węglowodany oraz zawartości dobrej jakości tłuszczu), jest „gęsty” odżywczo, gdyż zawiera dużo minerałów i witamin (z grupy B) mających wpływ na metabolizm. Różowo-czerwone zabarwienie mięsa łososia dzikiego wiąże się z obecnością astaksantyny – najsilniejszego i najbardziej skutecznego naturalnego przeciwutleniacza (antyoksydanta) – jest ona 65 razy silniejszym antyoksydantem od witaminy C, 550 razy od witaminy E! Astaksantyna zapewnia łososiom wytrzymałość w okresach, gdy płyną pod prąd, przez to jaki składnik ma działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe, pozwala zwalczać zmęczenie, dodać siły i wytrzymałość (co jest ważne dla sportowców, u których wysiłek fizyczny powoduje silne natlenienie mięśni), chroni i upiększa skórę, jest naturalnym filtrem dla promieni UV, dobrze wpływa na oczy i jako potężny przeciwutleniacz chroni przed rakiem.

M.W.

 

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany