Czasem nie trzeba wyjeżdżać daleko, żeby przeżyć przygodę, spotkać ludzi z różnych stron świata i jednocześnie świetnie się bawić. Ostatnio moim sposobem na podróże i poznawanie ludzi jest rezerwowanie noclegu w hostelach. W Madrycie był to pokój 6-osobowy, w którym poznałam trzy podróżniczki z Ameryki, obecnie jest to pokój 8-osobowy, w którym poczułam słońce Kenii, ciekawość świata Kalifornii i interesujące spojrzenie na rzeczywistość Turcji.

Dlaczego hostele i dlaczego sprawdzone..?

Nie trzeba wcale głowić się i myśleć zbyt długo. W sieci jest mnóstwo stron, z których można korzystać przy wyborze najodpowiedniejszego noclegu. Dla mnie najważniejsza była niewygórowana cena oraz przytulny, ciepły i interesujący klimat. Okazało się, że korzystając z booking.com można całkiem szybko, skutecznie i tanio znaleźć to, czego się szuka. Poza tym po skorzystaniu z noclegów ludzie bardzo często wystawiają opinie, opisują wrażenia dzieląc się tym, co ich urzekło i tym, na co warto się przygotować.

Oprócz ceny liczy się także miejsce. Najczęściej polecane hostele znajdują się tuż przy centrum lub niedaleko serca miasta. Można więc bez problemu zwiedzać i wracać do pokoju, korzystać z uroków danego zakątka świata i wiedzieć, że ma się blisko nocleg. Lubię to!

No i najważniejsze – ludzie. Zwłaszcza jeśli czujesz, że ostatnio jakoś otaczają Cię osoby negatywnie nastawione do życia, czy przygnębione, marudzące lub wiecznie smutne – polecam wypad na trzy dni do pobliskiego miasta i koniecznie rezerwację noclegu w hostelu. Okazuje się, że tą opcje noclegową rezerwuje większość ciekawych świata, otwartych i wesołych osób z różnych stron globu. Mogą Ci oni przypomnieć nie tylko o tym, jak ekscytujące może być życie, jak podróżowanie zmienia percepcję, ale i o Twoich ukrytych marzeniach. Bowiem nic nie dzieje się bez przyczyny. Także przydzielenie Ci pokoju 109 a nie 112 na przykład. Jeśli pozwolisz sobie spojrzeć na rzeczywistość w ten sposób – gwarantuję, że zadzieje się magia!

Poznawanie ludzi w podróży? – nic prostszego!

Oczywiście dla mnie jest to już dziecinnie łatwe. Gdy mieszka się za granicą i dzieli nas od innych język, wtedy powrót do kraju i rozmowa z obcymi staje się naprawdę prosta i wręcz naturalna. Jednakże nawet jeśli nie masz tych doświadczeń – to nic! Wystarczy, że będziesz się uśmiechać do obcych i zadawać najzwyczajniejsze pytania, czyli „skąd jesteś?”, „na jak długo jesteś?”, „dokąd następna podróż?”. Wystarczy wypalić z którymś z tych prostych i sprawdzonych pytań, by załapać wspólny język. I próbować, bo nie każdy będzie miał ochotę na rozmowę. Lecz z doświadczenia wiem, że osoby korzystające z hosteli są i rozmowne i interesujące.

Kontakty nawiązywane na dłużej i te jednowieczorne

Podróżowanie opcją „interesująco, lecz niedrogo” nie musi wcale oznaczać, że dane Ci będzie doświadczyć poznania kogoś tylko na jeden wieczór. Czasem nawiązywane kontakty mogą trwać i otwierać nowe przestrzenie. Zwłaszcza jeśli zechcesz kogoś poznać z określonego kawałka świata. Wypuść w świat intencję, a prędzej czy później wróci do Ciebie w postaci niezwykle błyskotliwej koleżanki czy wesołego faceta znającego wszystkie zakamarki interesującego Cię miasta.

Magia podróżowania

Przede wszystkim jednak najpiękniej w ogóle zacząć podróżować. Nawet z małym budżetem. Po prostu. Zarezerwować sobie choć jeden weekend na kwartał, by odwiedzić pobliskie miasta. Najbliższy kraj. By zacząć! Zwłaszcza, jeśli utknęłaś w miejscu. I nie musisz mieć koleżanki, ukochanego czy brata do tego, by wyjechać. Wręcz przeciwnie! Magia podróżowania z samą sobą to coś, co zostaje głęboko, daje możliwość podążania za własnymi pragnieniami w danym momencie, nawet jeśli dla innych są stratą czasu. I tak – chcę do Włoch, by jeść, czuć smaki, delektować się nimi i kosztować wina! Chcę do Paryża na cappuccino i croissanta. A także by popatrzeć z daleko na wieżę Eiffla i wcale do szczęścia nie są mi potrzebne zwiedzanie, czy lista miejsc, które muszę koniecznie.. Wręcz przeciwnie, podróżować by nie musieć. By poznawać nowe osoby. By tworzyć i delektować się chwilą. Nic ponadto. W hostelach prowadzonych z sercem, takich jak 007 w Madrycie czy Tey Hostel w Poznaniu. By przypominać sobie o moich własnych marzeniach i by otwierać się na nowe.

Magia podróżowania to wcale nie przyjemność zarezerwowana dla nielicznych. Często na pytanie: co będziesz robić za 10 lat?, ludzie odpowiadają „podróżować”. I odkładają to na wieczne „kiedyś”. Tymczasem to jest dostępne w każdej chwili, dla każdego. Trzeba tylko powiedzieć „TAK”. I wziąć siebie w podróż. Chociaż na chwilę. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nie możesz. Bo tylko w naprawdę nielicznych przypadkach jest to uzasadnione, a najczęściej ten stan też mija i już możesz!

To w jaką podróż się wybierzesz w ten kwartał?

Manuela Serafin

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany