Coś mnie tam ciągnie, zachęca, magnetyzuje. Może to zimno, które otula i pozwala na okrywanie się tym, co miękkie i delikatne. Może to magia i szczęście, które podobno jest tam namacalne. Lodowa Kraina, czyli niezwykła Islandia ma wiele twarzy. Poza tym tutejszy język jest najstarszym używanym w całej Europie, tysiąc lat temu posługiwali się nim Wikingowie.

Tam, gdzie zorza polarna rozbłyskuje na niebie

Islandia to przede wszystkim magia. To tutaj właśnie można obserwować niesamowitą zorzę polarną, która pojawia od października do marca, czasem dużo wcześniej. Jednakże, by to zobaczyć niebo powinno być bezchmurne. A kiedy nie ma ani jednej chmurki? Przede wszystkim wtedy, gdy jest naprawdę zimno. Więc warto się na to przygotować odpowiednio, by móc z radością przyglądać się cudom na niebo, bez odmarzniętych kończyn i odpadającego z zimna nosa.

A gdzie szukać zorzy? Gdzie będzie najlepiej widoczna? Otóż po zwiedzeniu stolicy Islandii, czyli Reykjaviku trzeba kierować się na północ. Najlepszym miejscem na tego typu eskapady jest niezwykły lodowiec Jokulsarlon, a także Park Narodowy Þingvellir. Można wybrać się z grupą znajomych, choć znacznie łatwiej będzie zrobić to ze zorganizowaną wycieczką.

Dzikie noclegi, gdzie tylko pragniesz

Co ciekawe Lodowa Kraina otwarta jest na osoby, które lubią sypiać w namiotach, na dziko. Tutaj to jest legalne! Możesz rozłożyć się gdzie chcesz, byle tylko nie było to bliżej niż 150 metrów od zabudowań. Obowiązuje także sprzątanie po sobie, co nie powinno nikogo dziwić w żadnych okolicznościach. A poza tym totalna wolność w wyborze miejsca i cieszenia się dzikością!

Czujesz to? Wstajesz rano, wychylasz dziubek z namiotu i przyglądasz się nieograniczonym przestrzeniom..

Co jeszcze?

Oczywiście Błękitna Laguna kusząca kompleksem basenów ulokowanych w skałach wulkanicznych. A nad nią jasnobłękitne kłęby pary. Oraz gejzery, takie jak Strokkur, z którego wybuchają strumienie gorącej wody. Nie można też zapomnieć o Złotych Wodospadach, czyli Gullfoss, mających 32 metry.

Islandia to magia. To przestrzeń. To melodie unoszące się nad lodową powłoką. To uśmiechnięci mieszkańcy i stare opowieści. To inne podejście do świata i mnóstwo miejsca na wszystko. Tam oddech przemierza setki kilometrów nim napotka przeszkodę… Tam możesz spojrzeć inaczej na wszystko, co do tej pory cię spotkało.

Manuela Serafin

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany