Poznań, jak sama nazwa wskazuje, jest miastem „poznawania się”;) Dla mnie było to bardzo symboliczne, bo właśnie tam rozpoznałam na nowo, nieco zapomniane, pragnienia mojego serca i jednocześnie poznałam świetnych ludzi, dzięki którym zobaczyłam więcej. Samego miasta, jak i swojego życia. Bo podróże zawsze są wewnątrz i na zewnątrz.

Możesz chodzić boso po trawie w środku miasta

Moim sporym odkryciem było to, że Poznań jest zielony! Można spodziewać się tu pięknych drzew spacerując ulicą Mickiewicza, które zjawiskowo pachną. A także miękkiej, soczystej trawy idąc wzdłuż Jeziora Maltańskiego. Warta świetna jest do wieczornego odpoczynku, zwłaszcza że obecnie komary przeniosły się z Polski na hiszpańskie wyspy, a przyjemniej na jedną. Nie mam pojęcia dlaczego.

Możesz przypadkowo trafić na koncert odbywający się w Parku Cytadela

To kolejny powód, by po zmierzchu także pospacerować po różnych miejscach w Poznaniu. Nawet jeśli jest to park, i zwłaszcza, gdy słyszysz muzykę, która stamtąd dobiega. Okazuje się, że bez biletu jest nawet zabawniej. Zwłaszcza, gdy nie pada deszcz i możesz sobie usiąść na miękkiej trawie. Warto jednak w takim przypadku spacerować z kimś, bo park nie jest oświetlony, a zresztą wspólne eksplorowanie jest zabawniejsze!

Możesz odkryć magiczne miejsca, w których picie kawy jest prawdziwą przyjemnością

Ja odkryłam takie trzy w trzy dni (choć na przestrzeni tygodnia). I za każdym razem ogarniała mnie błogość. Pierwsze serwuje niesamowitą kawę, a chia z owocami jest niczym marzenie. Mowa tu o Czarnym Mleku. Kolejne odkryłam schodząc po schodach z hostelu, w którym nocowałam – Szarlotta. Powaliła mnie na kolana tempahem, pastą z bakłażana i humusem, czym objadałam się znacznie. Ostatnie powitało mnie radośnie, gdy biegłam na tramwaj i z zaskoczeniem stwierdziłam, że mam jeszcze 10 minut na poranną kawę, do której zamówiłam ciasto czekoladowe – wegański przysmak. Niebo. Mowa tu o W Filiżance Cafe.

Możesz dać się ponieść!

Poznań naprawdę mnie ujął. Mimo, że z miast Polski to Wrocław zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Okazało się jednak, że owych zakątków może być o wiele więcej. A w Poznaniu urzekła mnie jakaś słodycz tego miejsca, ciekawe kawiarenki z pysznościami, pozytywnie nastawieniu ludzie – na swoich miejscach i poczucie sprawczości. To idealne miejsce, by wpaść na genialny biznesowy pomysł, rozbudzić pragnienia dotyczące marzeń, a także ścieżki zawodowej. Coś tam jest.. Niedostrzegalnego, co pozwala uwierzyć, że można.

Manuela Serafin

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany