Magiczne kawiarenki? Zaciszne restauracje? Sławne „sto mostów”? A może parki, w których wiewiórki zabierają Ci orzechy prosto z ręki? No i rynek – o każdej porze dnia równie niezwykły! Tak, to uroki Wrocławia, który wita z otwartymi ramionami i zachwyca, niezależnie od tego, czy wybierzesz się tutaj zimą, by zobaczyć jarmark, czy też latem, by jednocześnie skorzystać z paru nowych atrakcji czekających w ogromnym Saunarium. To miasto zachwyca, daj się skusić!

Krasnale, krasnale i jeszcze raz krasnale

Wrocław niewątpliwie lubi krasnale. To niejako znak charakterystyczny tego miasta. Można je spotkać niemal wszędzie, a zabawa w ich odnajdywanie spokojnie zaliczana bywa do jednej z najlepszych! Czasem organizowane są nawet konkursy czy zawody związane z tym, kto znajdzie ich jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Gdy powstaje nowe, ciekawe miejsce zazwyczaj zjawia się tam także nowy krasnal, więc sama widzisz, że rosną jak po deszczu!

Ach ta zieleń, czyli parki, w których można się zapodziać

To było to, co przyciągnęło mnie do Wrocławia i kazało w nim zostać całe 7 lat. Gdy pierwszy raz zobaczyłam to miasto na mapie byłam zaskoczona – aż tyle zieleni?! Ano, aż tyle. Dużo tu parków, w niektórych czekają niezwykle udomowione wiewiórki (Park Zachodni), inne oszałamiają wielkością i dzikością (Park Szczytnicki), a w jeszcze innych zimą można jeździć na łyżwach, bowiem jest tam jeziorko (Park Południowy).

Zieleń sprawia, że będąc tu w odwiedzinach można bez końca spacerować. Zajść aż do niesamowitego Ogrodu Japońskiego, który prezentuje się najbardziej magicznie wiosną, czy też odwiedzić Ogród Botaniczny, pełen ciekawych gatunków roślin. Wrocław uwielbia zieleń, dlatego też nawet osoby kochające dzikość i naturę całym sercem na pewno poczują się tutaj dobrze.

Muzea, Panorama Racławicka, teatry i opery

We Wrocławiu można znaleźć niemal wszystko! Można przechadzać się od muzeum do muzeum (najlepiej w trakcie Nocy Muzeów, gdy wejściówki do większości są darmowe, a dodatkowo nocna pora oraz tłumy osób korzystających wtedy z kulturalnych uniesień sprawia, że aż chce się skakać z radości – no chyba, ze trafimy na kolejkę), wybrać się na dobry spektakl (jeśli muzyczny to oczywiście w Capitolu – warto zarezerwować sobie bilet z dużym wyprzedzeniem) czy odwiedzić słynną Panoramę Racławicką. Atrakcji jest co niemiara! Tutaj niemalże można dotknąć atmosfery rozwoju i rozkwitu unoszącej się nad miastem. I naprawdę warto.

Tyle przysmaków – od nieziemskiej herbaty po najlepszą pizzę w mieście

Wrocław to oczywiście również kulinaria. A dla mnie nawet przede wszystkim. Mam tu bowiem swoje sprawdzone, niezwykłe miejsca, które polecam każdemu strudzonemu wędrowcowi. Pierwsze z nich urzeka prawdziwą, liściastą herbatą z dodatkami, których nie zdradzę i muzyką z płyt winylowych! Dodatkową atrakcją jest już samo wnętrze, niezwykle przytulne i zawsze uśmiechnięta obsługa. Vinyl Cafe to jedna z kawiarni, która jest dla mnie klasykiem.

Aby zjeść zaś naprawdę pyszną pizzę należy kierować się na Szewską. Czyli niewiele dalej. Czeka tu bowiem niepozorna restauracja, do której niejednokrotnie prowadzą kolejki. Mowa tu o Piecu na Szewskiej, najlepszej pizzerii w mieście. Także dla wegan! Można tu bowiem zjeść każdą pizzę na serze roślinnym!

To oczywiście zaledwie dwie propozycje z setki dostępnych i naprawdę ciekawych. Wiele z nich zaskoczyło mnie w zupełnie niepozornych miejscach, dlatego warto dać sobie na zwiedzanie tego miasta conajmniej kilka dni i gubić się nieustannie. I choć Wrocław jest dość duży to jednak przez to, jakie posiada budownictwo oraz ilość zieleni, kwiatów i czaru, wydaje się niezwykle przytulne i takie jest w rzeczywistości.

Manuela Serafin

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany