Lato w pełni, słońce, ciepły wiatr, czasem deszcz (w zależności od tego, w jakiej części świata mieszkasz), jednakże pogoda raczej sprzyja byciu na świeżym powietrzu.  Natura zaś może zadziałać jak silny afrodyzjak, gdy zdecydujemy się wykorzystać jej potencjał do bycia bliżej, lepiej, do bycia w bardziej przyjemny i orgazmiczny sposób.

Dlaczego warto dać się ponieść na łonie przyrody

Otóż powodów jest wiele, jednakże dla mnie sama natura jest niezwykle seksualna, wolna, pełna piękna. Będąc w przyrodzie, w miejscach, które kochamy bardzo szybko czujemy jak ona nas energetyzuje, dodaje sił, rozwiewa zmartwienia, uspokaja. I właśnie ta właściwość kontaktu z naturą pozwala zagłębić się w siebie, swoje potrzeby, tęsknoty i pragnienia – i z tego miejsca zdecydować się na wspaniały sex z bliską osobą. A może całkiem nową?

Natura pozwala się zrelaksować. Puścić głowię. A to jeden z powodów, dla których czasem nie pozwalamy sobie na wspaniały sex. Wymaga on bowiem odpuszczenia, poddania się lub też podążania, ale nie za podszeptami głowy, ale za ruchami ciała, pragnieniami płynącymi z głębi.

Natura przenosi nas do tu i teraz. Zaczynamy być bardziej uważni, gdy tylko pozwolimy sobie rzeczywiście być w przyrodzie, obserwować, czuć, oddychać głębiej. Gdy do tego dołączymy także skontaktowanie się z naszą energią życiową, wtedy wystarczy już tylko krok do gorącego sexu.. Dlaczego? Bo tylko tu i teraz można odczuć pożądanie, pragnienie, ogień.

Natura nas doenergetyzowuje. To także pomaga w tworzeniu pięknych zbliżeń. Kiedy czujemy jak krew płynie w naszych żyłach, jak wiatr rozwiewa włosy ukochanej czy ukochanego, wtedy mamy ochotę na więcej. Oczywiście warto wybrać odpowiednie miejsce, by móc cieszyć się całą gamą wrażeń wynikających z pieszczot czy zbliżeń z drugą osobą, ale o tym już za chwilę.

Jak wybrać najlepsze miejsce na cieszenie się sobą?

Oczywiście nie lada znaczenie ma miejsce, jakie wybierzemy na to, by być ze sobą blisko. Warto o tym pomyśleć przed i dać sobie czas na znalezienie zakątka, który rzeczywiście będzie nas wspierał w eksplorowaniu siebie na wzajem. Może to być polana w lesie, czy ogródek, który bardzo lubimy. Warto zadbać o duży koc, może coś, by się okryć. A także o prywatność. Wiele miejsc jest dzikich i możemy w nich liczyć na to, by być tylko ze sobą.

A co jeśli nie lubisz kochać się na trawie? Obawiasz się całej gamy małych insektów, które będą chciały Ci towarzyszyć? Wtedy warto wziąć ze sobą leżak albo skorzystać z tarasu – najważniejsze, by być blisko natury, a nie w zamkniętym pomieszczeniu. Wtedy będzie można rzeczywiście skorzystać z jej wsparcia oraz poczucia świeżości, które wnosi każdy kolejny podmuch wiatru.

Skorzystasz? Dasz się namówić na bycie blisko na łonie przyrody? A może jednak wolisz zaszyć się sypialni…?

Manuela Serafin

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany