Gdy już znasz podstawowe zasady pielęgnacji brwi (pisaliśmy o tym w 1. części felietonu), czas teraz na kilka ważnych trików, które uczynią twoje spojrzenie piękniejszym.

Jeśli masz groźne spojrzenie, czyli niewielki rozstaw oczu – łatwo możesz temu zaradzić, gdy skupisz się na usunięciu nadmiaru włosków z obszaru nad nosem. Zadziałasz wtedy optycznie, powiększając przestrzeń w tym obszarze. Musisz jednak ciągle pilnować i usuwać odrastające włoski, aby nie wyglądać jak malarka Frida Kahlo. Przy niezbyt dużych oczach nie pozwól sobie na obfity łuk, gdyż zupełnie zakryje on spojrzenie, a nawet całą twoją twarz. Niepotrzebnie skupisz uwagę na tym odcinku czoła.

Przy szerokim rozstawieniu oczodołów musisz postąpić odwrotnie, a mianowicie, zostaw więcej włosków między nimi, co zniweluje za dużą przerwę oraz optycznie zbliży oczy do siebie. W przypadku braku jakiegokolwiek owłosienie, skutecznym sposobem będzie jednak dorysowanie kilku kreseczek kredką.

Mając smutne spojrzenie, czyli opadające kąciki oczu, koniecznie nadaj swoim brwiom „weselszy” kształt. Aby uzyskać ten efekt, unieś lekko łuki odpowiedni wyrównując pęsetą lub – w przypadku braku takiej możliwości – dorysowując kredką linię prostą przy skroniach. Łatwiej będzie też uzyskać taki rezultat, gdy szczoteczką do brwi wyczesz je ku górze.

Gdy masz nadmiar włosków przy górnej powiece, twoje spojrzenie może wyglądać na zmęczone. Koniecznie trzeba je oddalić, usuwając zbyt dużą ilość włosków. Jeśli jednak nie chcesz tego robić, gdyż obawiasz się efektu, możesz spokojnie użyć kredki w kolorze beżu, szampana czy cielistego różu. To zawsze pomaga.

To jednak nie wszystko, gdyż musisz pamiętać o odpowiednim doborze kosmetyków. Nie każdy bowiem kolor będzie pasował do twojej cery i włosów. Musisz też zastanowić się nad tym, czy lepiej będzie użyć kredki czy cienia, który wygląda bardziej naturalnie i jest plastyczny.

Przy gęstych i ciemniejszych brwiach wystarczy też zwykły bezbarwny żel i szczoteczka. Wtedy jedynie je uporządkujesz, ale efekt widać od razu. Gdy jednak nie możesz powstrzymać się od nakładania koloru, najodpowiedniejszy będzie ombre. Dzięki użyciu najpierw jaśniejszego, a potem ciemniejszej barwy nie zaczniesz wyglądać jak kukiełka w teatrze. Twoje spojrzenie zachwyci każdego. Na koniec możesz nałożyć żel, który z pewnością utrwali makijaż i zachowa naturalny jego efekt. Aby dobrze wymodelować kształt łuku użyj do tego specjalnego ukośnego pędzla lub schłodzonej kredki.

Gdy już wiesz, jak prawidłowo wystylizować brwi, możesz z powodzeniem zająć się resztą makijażu. Zachęcamy do eksperymentów.

Sylwia Cegieła

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany