Azjatki słyną ze swojej porcelanowej niczym u lalki cerze. Długo też wyglądają młodo. Wydawać by się mogło, że ich upływ czas prawie nie dosięga. Mają na to dwa sposoby: nakładają w sposób warstwowy kosmetyki albo żyją według tradycyjnej filozofii slow life i zen. O tym, jak mieszkanki tego kontynentu dbają o swój wygląd, rozmawiałam już jakiś czas temu z autorką bloga Wszystkiego japońskiego (przeczytacie tutaj), ale dzisiaj postaramy się zgłębić temat nieco szerzej.

Kosmetyki zawsze warstwowo!

Słyną z tego Koreanki. Jest to dla nich swego rodzaju rytuał, który starannie pielęgnują. Zapewnia idealną cerę. Przy takiej aplikacji nie ma żadnych niedoskonałości, zaskórników czy rozszerzonych porów, co rekompensuje jego skomplikowany charakter. Warto zatem poświęcić więcej czasu niż zwykle, aby wyglądać pięknie. Wszystkie kosmetyki są bardzo ważne, gdyż każdy – warstwa po warstwie – odpowiada za inne potrzeby skóry. Dostarcza odmiennych, ale ważnych składników. Często dochodzi nawet do 10 różnych warstw. Najpierw jednak Azjatki zaczynają swój rytuał od dokładnego oczyszczania, a następnie przechodzą do nałożenia toniku poprzez wklepywanie. Stosują zatem esencje, serum oraz maseczkę, a potem kolejno krem nawilżający oraz z filtrem, na samym końcu zaś – kosmetyk z serii BB. Wszystkie produkty zawierają niezwykłe komponenty, np. mucynę ślimaka odpowiadającą za wygładzanie, jad żmii redukujący zmarszczki oraz wyciąg z grzybów shitake odżywiający skórę. Aby przyciągnąć uwagę Azjatek i wpłynąć na ich dobre samopoczucie, co jest niezwykle istotne w tamtejszej kulturze, producenci tych preparatów wytwarzają również piękne opakowania.

Pielęgnacja w stylu zen

Daleki Wschód żyje w stylu slow life, czyli nic nie dzieje się bez pośpiechu. Nikt nie działa błyskawicznie. Na wszystko mają czas. Ważna jest za to systematyka i powtarzanie procesów, które zmierzają do uzyskania pięknego wyglądu bez oznak starzenia. Dla Azjatek ważną rolę odgrywa dotyk, dlatego masują twarz rolką z jadeitu. Ma to pobudzić krążenie i stymulować wzrost kolagenu. Podczas rytuału odpoczywają także mięśnie, a skóra staje się gładka.

Kosmetyki tego regionu zawierają tylko bezpieczne składniki: ryż, sól morska, algi lub cytryna. Japonki nie odmówią sobie również w publicznej łaźni (sento) lub termalnym kąpielisku (onsen). Woda, według ich wierzeń, ma dobroczynna działanie. Doskonale wpływa na samopoczucie czy wygląd.

Mamy dla ciebie więc 3 rady: zacznij nakładać kosmetyki warstwami, dokładnie oczyszczaj twarz oraz poświęcaj sobie co najmniej 30 minut na poranną i wieczorną pielęgnację. Z pewnością będziesz zadowolona z efektów.

Sylwia Cegieła    

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany